Trzydzieści lat między tym, co miało się stać, a tym, co naprawdę dzieje się w serwerowni. Sieci, bazy danych, UNIX/Linux, systemy krytyczne. Bez slajdów, które obiecują więcej, niż potrafią.
StratusPoint-IT to niezależna praktyka doradcza. Bez działu, który trzeba przekonać, i bez warstwy zarządczej, która tłumaczy, dlaczego coś nie zostało zrobione. Jest problem, jest diagnoza, jest rozwiązanie — i ktoś, kto bierze za nie odpowiedzialność.
Za marką stoi trzydzieści lat pracy w polu: sieci korporacyjne, bazy danych, administracja systemami UNIX/Linux, integracja środowisk krytycznych i systemów dowodzenia. Doświadczenie, którego nie da się streścić w certyfikacie, bo zdobywa się je nocą, gdy produkcja stoi, a kalendarz nikogo już nie obchodzi.
Zakres, w którym czuję się jak u siebie — bo przez większość z tego przeszedłem nie z dokumentacji, tylko z konsoli.
Projektowanie, wdrażanie i utrzymanie sieci LAN/WAN, routing, segmentacja, VPN. Firewalle (m.in. OPNsense) konfigurowane tak, by chroniły, a nie tylko figurowały w audycie.
Administracja, automatyzacja, migracje i utrzymanie serwerów. Środowiska, które mają działać latami, a nie do najbliższej zmiany kogoś, kto „to konfigurował".
Projektowanie schematów, optymalizacja zapytań, migracje, integracje danych. Bazy, które nie zwalniają wraz z każdym kolejnym kwartałem dorzuconym po cichu.
Przegląd infrastruktury, hardening, polityki dostępu, ocena zgodności. Patrzenie na to, czego zwykle nikt nie chce zobaczyć — zanim zobaczy to ktoś z zewnątrz.
Doświadczenie z systemami dowodzenia (C2) i środowiskami o wysokiej dostępności. Łączenie elementów, które nigdy nie miały rozmawiać ze sobą, a muszą.
Niezależna druga opinia. Projektowanie rozwiązań, ocena ryzyka technicznego, wsparcie decyzji. Czasem najcenniejszą usługą jest powiedzenie wprost, czego nie robić.
Bo najlepsze decyzje techniczne rzadko mieszczą się w trzech punktach z animacją wejścia.
Krótki opis problemu wystarczy. Odezwę się z konkretną odpowiedzią, a nie z formularzem na cztery strony.